Monthly Archives: Styczeń 2009

Gdy Bóg śpi

31/01/2009
By

Sobota 3. tygodnia zwykłego (Mk 4,35-41) Kiedy wszystko w moim życiu idzie po mojej myśli, czuję na sobie opiekę Bożą. Mam poczucie i przekonanie, że Bóg się mną interesuje i dba o mnie. Czuję się bezpiecznie i komfortowo. Ale pojawiają się w życiu chwile, w których coś się zacina. Nagle piętrzą się przede mną...

Read more »

Rośnie nie wiadomo kiedy

30/01/2009
By

Piątek 3. tygodnia zwykłego (Mk 4,26-34) Dzisiaj – zdaje się – już tego się nie praktykuje w polskich szkołach. Nie widać na drogach dzieci, maszerujących do szkoły z wiotką roślinką w dłoni. Przed laty był to punkt obowiązkowy na lekcjach biologii – zmusić ziarno fasoli do wykiełkowania. Nalewało się do słoiczka wody, nakładało i...

Read more »

Zanim sprawa stanie na ostrzu noża

29/01/2009
By

Gest miłosierdzia papieża odbieram jak rzucenie dzieciom liny ratunkowej w sytuacji, gdy znalazły się na krawędzi przepaści. To gest bardzo wielkoduszny? Z pewnością. Ale wyrastający z samego sedna tego, czym jest Kościół. To tylko pierwszy krok do jedności? Na to również zgoda, jasno powiedział to wczoraj Benedykt XVI. Teraz od nich zależy, czy rzuconą...

Read more »

Latarka w kieszeni

29/01/2009
By

Czwartek 3. tygodnia zwykłego (Mk 4,21-25) Większość ludzi bez światła traci pewność siebie. Gdy jest ciemno, świat staje się inny, obcy, nawet wrogi. Nawet w świetnie znanym terenie mylimy kierunki i nie potrafimy odnaleźć miejsc, do ktorych zdawałoby się powinniśmy trafiać „z zamkniętymi oczami”. Nawet w świetnie znanym pomieszczeniu po ciemku wpadamy na krzesła...

Read more »

Teraz mam jasność w temacie

28/01/2009
By

Musiałem poczekać prawie pięć dni, żeby się dowiedzieć, dlaczego Benedykt XVI zdjął ekskomunikę z czterech biskupów nielegalnie wyświęconych przez abp. Marcela Lefebvre’a. Czekałem, czekałem i w końcu się doczekałem. Teraz już wiem i nie muszę snuć domysłów ani fabrykować na czyjkolwiek użytek spekulacji. Dzisiaj Papież wyraźnie i bez owijania w bawełnę powiedział, jak się...

Read more »

Rozrzutny jak… Bóg

28/01/2009
By

Środa 3. tygodnia zwykłego (Mk 4,1-20) Czy Pan Bóg nie ma mocy sprawczej, aby z każdego ziarna na świecie wyrosła dorodna roślina? Ma. Gdyby zechciał, każde najmniejsze ziarenko przyniosłoby plon obfity. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. A jednak pozwala, by miliony ziaren usychały zaraz po wykiełkowaniu, były zjadane, gniły, zagłuszone przez chwasty. Dlaczego?...

Read more »