3.
Parafia św. Dyzmy w Grzechu należała do parafii dobrych, czyli takich, o których księża marzą już w czasach seminaryjnych i studiując mapę diecezji widzą je od razu, na długo przed innymi. Była wymarzonym miejscem zarówno dla proboszcza, jak i dla wikarego, pod warunkiem, że jeden drugiemu w drogę nie wchodził. Około pięciu tysięcy wiernych w większości tradycyjnych katolików mocno przywiązanych do Kościoła, usytuowany w centrum średniej wielkości kościół wymagający starań, ale mieszczących się w ramach zwyczajnej eksploatacji, parafianie średnio i dobrze sytuowani, praktycznie bez „marginesu” i skrajnej nędzy.
Ks. kanonik Antoni Palina potrafił docenić walory miejsca, w którym z woli biskupa przyszło mu pełnić posługę. Szybko zorientował się, że nie powinien przesadnie ingerować w życie religijne swoich parafian, a oni w rewanżu zapewnią mu spokojne funkcjonowanie, wystarczające zaangażowanie na rzecz parafii zarówno w sferze materialnej, jak i udziału w rozmaitych przykościelnych grupach, arcybractwach i stowarzyszeniach.
Nic dziwnego, że od siedemnastu lat przez kolejne wizytacje biskupie zyskiwał coraz większe uznanie w oczach kurialnych urzędników, jak i samego biskupa. Poważaniem cieszył się również wśród okolicznych duchownych, czego wyrazem było zgodne zaproponowanie cztery lata temu jego kandydatury na dziekana. Kandydatury przyjętej przez biskupa z więcej niż aprobatą. Tytuł kanonika był z kolei wyrazem uznania ze strony pasterza diecezji i jak zapewniał sam hierarcha, nie ostatnim, w związku z powyższym co gorliwsi parafianie już próbowali ks. Antoniego tytułować prałatem, na co konsekwentnie reagował tak samo, machając ręką jakby oganiał się od natrętnych komarów i powtarzając łagodnym tonem
- Nie uprzedzajmy faktów.
Ksiądz proboszcz posiadał o swych parafianach, wśród których byli wszyscy co znaczniejsi mieszkańcy Grzechu, tak rozległa wiedzę, że właściwie nie byli w stanie go niczym zaskoczyć, a miejscowe władze samorządowe wolały z nim układać sobie relacje więcej niż poprawnie. Dlatego jeśli nawet pojawiały się konflikty i problemy na linii miasto-parafia nie trały długo i załatwiane były bez zbędnego rozgłosu, co było na rękę wszystkim.
(Ewentualna zbieżność imion i nazwisk jest całkowicie przypadkowa)
Popularity: 16% [?]










