Sobota 14. tygodnia zwykłego (Mt 10,24-33)
(Co prawda dzisiaj święto św. Benedykta, patrona Europy i w kościołach czytana jest Ewangelia z 19. rozdziału św. Mateusza, ale odważnie proponuję rozważanie na sobotę 14. tygodnia zwykłego ze względu na temat.)
Do odważnych świat należy. Nie bój żaby, żaba nie bodzie. Czego się boisz, głupia. A jednak, to nie takie proste. Mówią, że dziś odwaga staniała, a rozwaga podrożała. Chyba nie. Wbrew pozorom, nadal mnóstwo ludzi się boi. Kogo? Przede wszystkim innych ludzi. Ich osądu. Ale niejeden boi się… siebie.
Strach paraliżuje. Unieruchamia. Zatrzymuje. Spycha do defensywy. Dlaczego dzisiaj wyznawcy Jezusa, chrześcijanie, katolicy, nie są awangardą świata? Dlaczego w wielu miejscach świata zajmują się w znacznie większym stopniu obroną dotychczasowych pozycji i „zdobyczy”, obroną „wiary i tradycji” niż przyciąganiem do Chrystusa nowych uczniów?
Młody polski ksiądz pracujący we Francji opowiadał, że sukcesem jest tam, gdy w wielkie święta na Mszy pojawi się 150, a nawet 200 osób. Bo normalnie w niedzielę to jest 25 wiernych. A na terenie parafii mieszka prawie czterdzieści tysięcy ludzi. Wszyscy słuchali jego opowieści ponuro kiwając głowami. „U nas też tak może być” – rzucił ktoś w przytłaczającej ciszy. „Młodzi nie chcą wierzyć, chodzić do kościoła”.
Nie chcą? Boją się! Pod informacjami o mniej lub bardziej bezsensownych poczynaniach niektórych księży wypisują w Internecie komentarze „Lepiej nie mieć z Kościołem nic wspólnego, wtedy nikt nie będzie utrudniał ci życia”. Boją się Kościoła. Boją się ludzi Kościoła. A ludzie Kościoła boją się ich. Skarżą się na negatywny wizerunek Kościoła w mediach. Wskazują czyhających zewsząd wrogów. Często wyimaginowanych. Zapominają, że na strachu nie da się niczego zbudować.
„Więc się ich nie bójcie… Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” – powiedział Jezus. A Jan Paweł II powtarzał od pierwszych chwil swego pontyfikatu: „Nie lękajcie się” (Non abbiate paura!!! – wołał). Nie ma się czego bać. „Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”. „A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię”.
Popularity: 3% [?]











Nie byłbym zywocachny, gdyby mój przyjaciel, widząc że coś nie gra, wmawiał mi że wszystko…