Sobota 30. tygodnia zwykłego (Łk 14,1.7-11) Niektórzy mają to w jakiś specyficzny sposób zakodowane. Gdziekolwiek wejdą, natychmiast skupiają na sobie uwagę innych. Nie muszą być nawet kimś ważnym, a jednak wszyscy na nich patrzą i nie dziwią się, gdy bez zahamowań idą od razu w stronę stołu prezydialnego albo miejsc dla VIP-ów. Ale to...