Kompletne przestawienie

17/11/2009
By ks. Artur Stopka

Wtorek 33. tygodnia zwykłego (Łk 19,1-10)

W latach obecnego kryzysu ekonomiczno-finansowego statystyki ukazują dramatyczny wzrost liczby głodujących. Dzieje się tak, mimo iż ziemia jest w stanie wykarmić wszystkich swoich mieszkańców i głód wcale nie zwiększa się z powodu przyrostu naturalnego. Potwierdza to niszczenie żywności ze względu na zyski. O tym mówił Benedykt XVI podczas światowego szczytu FAO, poświęconego sprawie bezpieczeństwa żywnościowego na naszym globie. Papież podkreślił konieczność przezwyciężania egoizmu, który prowadzi nawet do spekulowania żywnością i traktowania jej jak zwykły towar.

No niby tak. Niby należałoby w końcu wymyślić jakiś sposób, aby podzielić światową żywność tak, aby każdy dostał trochę i żeby nie marnować, a najczęściej w pełni świadomie nie niszczyć wyprodukowanych w wielu miejscach nadwyżek. Łatwo to powiedzieć. O wiele trudniej zrobić. Bo przecież towar – każdy – jest wart nie tyle, ile jest wart, ale tyle, ile ludzie są w stanie za niego zapłacić. Nie trzeba daleko szukać. W związku z epidemią grypy higieniczne maseczki, które jeszcze niedawno kosztowały koło trzydziestu groszy, nagle nabrały wartości. Pojawiły się sklepy, w których za dwanaście maseczek trzeba zapłacić dwadzieścia pięć złotych. Na każdym ludzkim nieszczęściu da się zarobić.

Zacheusz, zwierzchnik celników, znał zasady rządzące wartością przedmiotów i potrafił je wykorzystać na swoją korzyść. Nie bez powodu nikt go nie lubił i wszyscy nim pogardzali. No, prawie wszyscy. Jezus nim nie pogardzał. Wypatrzył Zacheusza wśród gałęzi sykomory w Jerychu i tonem niecierpiącym zwłoki wprosił się do niego w gościnę.

Gdybyśmy tam byli, pewnie też wpadlibyśmy w oburzenie. Tylu porządnych, biednych, jako tako uczciwych ludzi dokoła, a Jezus poszedł akurat do tego… W końcu wkurza nas, gdy podczas kolędy ksiądz najdłużej siedzi nie u ubogiej chorej wdowy, ale u bogatego biznesmena, który żyje z tego, że w swojej firmie zatrudnia za głodowe pensje dziesiątki biednych parafian.

Nie wiadomo, czy bogaty biznesmen po wizycie proboszcza się zmieni. Zacheusz dzięki odwiedzinom Jezusa zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie” – zdecydował. Radykalnie. To się nazywa nawrócenie. Kompletne przestawienie dotychczasowej hierarchii wartości.

Miliony ludzi na świecie nie musiałby cierpieć głodu. Ale żeby to nastąpiło, miliony innych ludzi musiałyby przejść wewnętrzną przemianę. Taką, jaką przeszedł Zacheusz po naprawdę osobistym spotkaniu z Jezusem. Więc te miliony ludzi też musiałby przeżyć takie osobiste spotkanie z Chrystusem.

Popularity: 4% [?]

Podziel się na:
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Digg
  • Google Buzz
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Grono.net
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wahacz
  • Yahoo! Bookmarks
  • Poleć
  • Reddit
  • Sfora
  • RSS

Tags:

One Response to Kompletne przestawienie

  1. robert_mar71 on 17/11/2009 at 13:39

    Wystarczyło by nie dotować produkcji żywności, lub kontraktować ją w krajach tak zwanego trzeciego świata,ludzie mieliby prace, produkowaliby żywność dla siebie i dla świata rozwinietego, ale to wymaga zmian w mentalności UE i USA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Szukaj

Najnowsze komentarze