Kto to mówi?

26/12/2009
By

Święto Św. Szczepana, pierwszego męczennika (Mt 10,17-22)

Święty Szczepan zachowywał się w czasie swojej egzekucji dziwacznie. Ktoś nawet powiedział, że umierał z uśmiechem na ustach. No, może nie aż tak to było, ale i tak jego zachowanie w tak dramatycznej chwili było zaskakujące. Nie złorzeczył swoim oprawcom. Nie zapowiadał pomsty. Nie groził im nieuniknioną karą Bożą. On się modlił i to nie tylko za siebie, ale również za tych, którzy go zabijali.

„Panie, nie poczytaj im tego grzechu” – modlił się pierwszy męczennik chrześcijaństwa. To brzmi znajomo. Ktoś się modlił w podobnej chwili w podobny sposób. Kto to był? „Gdy przyszli na miejsce, zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią»”. No właśnie! Czy Szczepan świadomie powtarzał to, co zrobił Jezus na krzyżu? Być może. Ale niekoniecznie. Szczepan nie musiał wiedzieć, że Jezus modlił się za swoich morderców. Bardzo prawdopodobne, że w jego przypadku zadziałał inny mechanizm.

Jezus zapowiadając swoim uczniom prześladowania (a było to krótko po wyborze Dwunastu Apostołów), dodał zastanawiającą ni to wskazówkę, ni to radę. ” Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić”. W czasach, gdy na wszystko, nie tylko na sytuacje trudne i kryzysowe, są wymagane z góry opracowane procedury i sformułowania, trudno pojąć tego typu zalecenie. Dzisiaj specjaliści zalecają, aby nawet w dwuzdaniowej odpowiedzi na pytanie dziennikarza skorzystać z gotowych wzorców.

Ale też jakiego „suflera” obiecał Jezus! „Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”.

Szczepan był męczennikiem. To znaczy Szczepan był świadkiem. Nie samego siebie. Nawet nie swojej wiary. Szczepan był świadkiem Jezusa Chrystusa. To Jemu dawał świadectwo nie tylko swoją śmiercią, ale także tym, jak umierał. Gdyby Szczepan nie był świadkiem, jego męczeństwo nie miałby wiele wartości.

Paradoksalnie, czasem łatwiej jest oddać życie za wiarę, niż zgodnie z nią żyć. Niż w zwykłym życiu dawać świadectwo Jezusowi. Niż być Jego naśladowcą w świecie, w którym premiowany jest inny system wartości, niż ten Jezusowy.

Popularity: 3% [?]

Podziel się na:
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Digg
  • Google Buzz
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Grono.net
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wahacz
  • Yahoo! Bookmarks
  • Poleć
  • Reddit
  • Sfora
  • RSS

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*