Boję się

30/01/2010
By ks. Artur Stopka

„Choć Agnieszka Szulim jest fanką motoryzacji, to za nic w świecie nie wsiądzie już ze swoim mężem Adamem Badziakiem na motocykl. Dziennikarka uważa, że Adam jeździ zbyt niebezpiecznie. Dlatego też przesiadła się na skuter” – doniosła niedawno jedna z bulwarówek, tytułując artykuł: „Szulim: Boję się jeździć z mężem”.

„Mam 25 lat i jestem jeszcze dziewicą. Jestem od kilku miesięcy z chłopakiem i nasze intymne relacje ograniczają się do pieszczot. Boję się wykonać krok dalej. Mam temperament, wyobraźnię, ale nie czuję się chyba gotowa na pełen stosunek płciowy, ale przecież mam już 25 lat. Może ze mną jest coś nie tak, może chłopak, z którym jestem, jest nieodpowiedni?” – wyznaje jakaś internautka, prosząc o radę sieciowego seksuologa.

„Boję się powiedzieć ‘tak’, Panie.
Dokąd mnie zaprowadzisz?
Boję się wyciągnąć los,
Boję się położyć swój podpis u dołu czystej kartki,
Boję się tego ‘tak’, które zażąda dalszych ‘tak’.” – napisał w jednym ze swych utworów Michel Quoist.

Strach, lęk, obawa. To takie ludzkie. Ktoś boi się wejść do ciemnego pokoju. Ktoś inny boi się wrócić do domu, w którym czekają na niego tylko awantury, złość, agresja. Jeszcze ktoś inny sparaliżowany jest lękiem przed konsekwencjami każdej swojej decyzji, więc nawet najdrobniejszą podejmuje miesiącami, a nawet latami.

Niektórzy rodzice, ale także specjaliści od niektórych technik walki, każą swoim podopiecznym skakać z zawiązanymi oczami z wysoka. „Skacz, ja cię na pewno złapię”. Taki skok nie jest prosty. Wymaga zaufania do tej drugiej osoby. Bezgranicznego zaufania. Zaufania, które jest pewnością. Zaufania, że tego kogoś tam na dole naprawdę interesuje mój los i kiedy rzucę się w dół, on tam będzie i zadba o moje bezpieczeństwo. Nie pójdzie sobie na kawę albo się zdrzemnąć.

„Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” – zbudzili śpiącego Jezusa Jego uczniowie, gdy w czasie burzy woda napełniała ich łódź. „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” – usłyszeli w odpowiedzi. Ale najpierw wicher i jezioro usłyszały „Milcz, ucisz się”. A gdyby Go nie zbudzili?…

Odwaga nie jest brakiem strachu. Odwaga to umiejętność działania mimo strachu. „Odwaga to nie brak strachu, tylko świadomość, co w danym momencie jest od niego ważniejsze” – napisał ktoś w Internecie. „Zaufanie to odwaga, wierność to siła” – stwierdziła austriacka pisarka Marie von Ebner-Eschenbach.

Tchórze to ludzie małej wiary. Odważni po prostu wierzą. I tyle.

Popularity: 2% [?]

Podziel się na:
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Digg
  • Google Buzz
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Grono.net
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wahacz
  • Yahoo! Bookmarks
  • Poleć
  • Reddit
  • Sfora
  • RSS

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Szukaj

Najnowsze komentarze