Myjemy ręce, ręce i…

09/02/2010
By

Znajomość zasad higieny, a szczególnie higieny osobistej, jest niezmiernie przydatna w pielęgnowaniu zdrowia, wyjaśnia wiele spraw i daje praktyczne wskazówki, jak postępować właściwie. Czysta skóra spełnia wszystkie swoje funkcje lepiej niż brudna. Dlatego tak ważne jest codzienne mycie całego ciała w ciepłej wodzie z mydłem oraz za pomocą szczotki, gąbki lub szorstkiej rękawicy (koniecznie własnej), najlepiej w wannie lub pod prysznicem. Mycie usuwa brud i uwalnia skórę od nieprzyjemnego zapachu. Szczególnie dokładnie należy myć te wszystkie części ciała, które najsilniej się pocą i najbardziej brudzą, a więc ręce, stopy, pachy, a u osoby otyłej – miejsca pomiędzy wszystkimi fałdami skóry.Dla zdrowia najkorzystniejsza jest kąpiel w wannie wieczorem. Ciepła (nie gorąca) kąpiel ma bowiem także działanie uspokajające, co sprzyja zasypianiu – pouczają materiały pomocnicze dla nauczycieli. Tak mają uczyć dzieci.

Ale okazuje się, że nie tylko młodzi przeciwnicy kąpieli znajdują dowody na to, iż „Częste mycie skraca życie”. „Najnowsze badania naukowe potwierdzają: odrobina brudu malcom nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie” – pisała w listopadzie 2009 roku „Rzeczpospolita”. „Zbytnia czystość może osłabiać zdolność skóry do gojenia się. Żyjące na powierzchni naszego ciała bakterie uruchamiają całą kaskadę zdarzeń, co zapobiega zapaleniu, kiedy na przykład się skaleczymy. To ustalenia zespołu naukowców ze School of Medicine przy University of California w San Diego. Ich wyniki zostały opublikowane w internetowym wydaniu „Nature Medicine”. Potwierdzają one tzw. hipotezę higieniczną, według której wzrost występowania alergii wśród mieszkańców państw rozwiniętych ma związek z nadgorliwością w dbaniu o czystość. Stąd coraz więcej naukowców zaczyna hołdować przekonaniu, że wystawienie – zwłaszcza w dzieciństwie – na kontakt z rozmaitymi zarazkami może zapobiec podobnym problemem”.

Uczniowie Jezusa podpadli faryzeuszom i uczonym w Piśmie. „Zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieumytymi rękami” – odnotował św. Marek Ewangelista i wyjaśnił, że faryzeusze  i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedli, jeśli sobie rąk nie obmyli, rozluźniając pięść. Gdy wracali z rynku, nie jedli, dopóki się nie obmyli. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegali, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

To oczywiste, że uczniowie łamali zwyczaje i tradycje, bo im na to pozwalał Jezus. Dlatego Jemu zwrócili uwagę. No i doszło do spięcia. Ci, którzy zwrócili uwagę, dowiedzieli się, że są obłudnikami, że uchylają przykazania Boże na korzyść przepisów wymyślanych przez ludzi.

Dowiedzieli się prawdy o sobie. Dowiedzieli się, że pomylili kolejność tego, co ważne. Że zasady higieny stawiają wyżej niż przykazanie miłości.

Nie potrafimy ustalić nawet tego, czy zdrowsze jest codzienne mycie włosów czy raczej należy pozwolić im się przetłuścić. Dlaczego więc usiłujemy narzucać Bogu nasze zasady, zamiast przyjmować jak wyjątkowy dar jego zasady?

Popularity: 4% [?]

Podziel się na:
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Digg
  • Google Buzz
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Grono.net
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wahacz
  • Yahoo! Bookmarks
  • Poleć
  • Reddit
  • Sfora
  • RSS

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*