- Jeżeli jest tak, że Bóg według własnego widzimisię jednym ratuje życie, a innym nie, to jaki sens ma ta cała wiara? Chyba najpierw powinien uratować dziecko katolików, tych, którzy w Niego wierzą i się do Niego modlą, a dopiero potem jakieś ateistyczne, nie? - Bóg nic nie powinien. A już na pewno nie...