Za dużo prawa, za mało prawa

09/06/2010
By ks. Artur Stopka

„Kościół musi nadążać za czasami, za tym co się dzieje wokół. W przeciwnym razie zamieni się w skansen o niskiej odwiedzalności. W enklawę niczym nie uzasadnionego konserwatyzmu” – mówił z przejęciem w głosie. Wcale nie był młody. Miał zdrowo po pięćdziesiątce. „A co konkretnie masz na myśli?” – zapytał drugi, który niewiele się od niego różnił. „To oczywiste. Jednym z niezbędnych kroków potrzebnych do ratowania Kościoła jest redukcja liczby nakazów i zakazów. Dzisiaj mamy czasy swobodnego podejmowania decyzji przez człowieka, nakazy i zakazy mogą co najwyżej pełnić role pomocniczą. Dzisiaj człowiek szuka źródeł prawa w sobie, we własnym wnętrzu, w głębi swojej tożsamości…”. „Ale doświadczenia wielu wspólnot chrześcijańskich pokazują, że obniżenie wymagań wcale nie przynosi wzrostu liczby wiernych” – zauważył trzeci. „To demagogia!” – zdenerwował się pierwszy i zamilkł, koncentrując całą uwagę na piciu kawy.

Nie tylko zawodowi przestępcy uważają, że prawo przeszkadza im w życiu. Mnóstwo ludzi w mniejszym lub większym stopniu je łamie. Grupa tych, którzy żyją w myśl zasady, że przepisy są po to, aby je łamać i omijać, jest całkiem spora. Chociaż część z nich nawet tego głośno nie deklaruje. Prawo uważane bywa za element ucisku człowieka przez człowieka. Coraz częściej prawo dostosowywane jest do ludzkich zachcianek i słabości. Sankcjonuje je i dowartościowuje.

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” – powiedział Jezus chwilę po tym, jak wygłosił Osiem Błogosławieństw, po tym, jak nazwał swoich uczniów solą ziemi i światłem świata.

„Jak to? Przecież Jezus łamał prawo! A kto uzdrawiał w szabat? Kto pozwalał swoim uczniom łuskać kłosy w szabat?” – zaraz pomyśli ten i ów.

Łamał? Nie łamał. Wypełniał. Wypełniał treścią. Wypełniał konkretem. Wypełniał życiem. Pokazywał, o co w prawie chodzi. Przypominał, że najważniejszym prawem jest przykazanie miłości. Boga, bliźniego, siebie.

W telewizji pokazali strażaków, którzy spontanicznie organizują akcję zbiórki  najpotrzebniejszych rzeczy dla powodzian z jakiejś miejscowości. Ale podobno miejscowy burmistrz ma im za złe, że to robią nie uzyskawszy wcześniej zezwolenia w jego urzędzie. Strażacy nie przestają pomagać. Burmistrz się burmuszy. Kto z nich wypełnia prawo?

„Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” – powiedział Jezus.

Popularity: 2% [?]

Podziel się na:
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Digg
  • Google Buzz
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Grono.net
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wahacz
  • Yahoo! Bookmarks
  • Poleć
  • Reddit
  • Sfora
  • RSS

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Szukaj

Najnowsze komentarze