Kobieta jest istotą, która chce mieć wszystko, która nie zadowoli się częścią, a jeśli dostanie tylko część, w głębi będzie z tego niezadowolona.
Jeśli kobieta wyrwie się, wyzwoli z tego przymusu “posiadania” całości, jeśli będzie w niej wewnętrzna zgoda na część, na niewiele, na mało, wówczas w jej sercu zrodzi się głęboki pokój i zadowolenie. Będzie szczęśliwa – także sama z sobą.
Bo o to, że nie posiada wszystkiego, kobieta obwinia siebie. Zresztą przeważnie o wszystko kobieta obwinia siebie i w sobie dopatruje się przyczyny tego, co ją spotyka. I z reguły wybiera najgorsze – dla siebie – wytłumaczenie tego, co się dzieje.
I uważa, że to pokora.
Jedyne, co może pomóc kobiecie wyzwolić się z tego błędnego pojmowania siebie, to spotkanie odpowiedniego mężczyzny. Jedynym, który może kobietę nauczyć cieszenia się częścią lub czymś niewielkim, to dobry mężczyzna.
Problem w tym, że nawet dobremu mężczyźnie kobieta nie chce zaufać, a bez zaufania nic się nie da zrobić.
Zaufanie to decyzja woli – i bardzo trudno przy nim wytrwać. Zwłaszcza kobiecie, która idzie za powstającymi w niej myślami, w których osądza siebie, sobie przypisuje winy lub oskarża innych.
Kobieta szczególnie powinna uważać na swoje myśli – to poprzez nie najczęściej błądzi w ocenie sytuacji i ludzi. Ale też z nich najtrudniej zrezygnować tym bardziej, że myśl to coś tak ulotnego, nierzeczywistego, co trudno zaobserwować i ocenić na bieżąco.
Dlatego tak ważna jest Adoracja – przed Bogiem, w ciszy, wszystkie te złe myśli się pojawiają i można je dostrzec, można je zacząć rozeznawać.
Popularity: 6% [?]











Autor sam sobie przeczy i nawet tego nie widzi… smutne po prostu.
Ciekawe, skąd autor wie, co kobieta myśli? Czyżby był kobietą? Skąd w ogóle ten pęd u mężczyzn, żeby zapełniać kilometry papieru (i ekranu) swoimi mądrościami na temat kobiet, tego, jaka naprawdę jest, co robi, co myśli. Czytam i nadziwić się nie mogę, że mężczyzna poucza mnie, jakie są kobiety. Chyba wiem lepiej od niego? Ależ nie, jestem kobietą i trzeba mnie uświadomić, co naprawdę myślę. Jeden z najsłabszych wpisów. Szkoda.
Oczywiście, że autorka tego posta jest kobietą. Proszę zwrócić uwagę, że na tej stronie pisze kilka osób różnej płci
)