Mam nadzieje ze strona nabierze rozglosu i pojawi sie wiecej ciekawych komentarzy. Jako osoba mieszkajaca za granica nie mam dostepu do polskich mediow. Anteny satelitarnej zawiesic mi nie wolno. Od czasu do czasu ogladalem Teleexpress az pewnego dnia zobaczylem na stronie programu komunikat o koniecznosci uiszczenia oplaty za ogladanie telewizji przez internet. Pomyslalem sobie wtedy, ze Telewizja Polska w dupie ma szerzenie kultury i informowanie Polakow mieszkajacych poza granicami kraju. Przeszlem wiec na strone konkurencji – wybor padl na fakty w tvn. Po kilku dniach ogladania faktow porzucilem ten niskiego lotu program informacyjny i skierowalem swe „kliki” na portale internetowe. Tam niestety poziom i tematyka podobna do tej z tvn…. Skad tu brac informacje o sprawach gospodarczych, politycznych, spolecznych jakie sie dziela w kraju a nie przedzielac sie przez gaszcz headlines.
robert on 18/08/2011 at 21:24
no ja bardzo chętnie bym „postukał”,ale niestety stukając pod wpisem pt.: komfort nie mogę już dodawać swoich wpisów. czy to błąd serwisu,czy celowe działanie autora bloga?
Bardzo interesujący blog, ciekawa forma zapraszania innych internautów. Bardzo mi się to podoba Muszę znaleźć trochę czasu na poczytanie wpisów a wydają mi się interesujące po przeczytaniu jednego z nich zresztą autorstwa księdza redaktora
slawek on 22/09/2011 at 13:58
Ciekawe i nietrywialne teksty – gratuluję. Może się odważę pustukać…jak będę miał coś wartego do wystukania…;)
Proszę też o włączenie możliwości wyszukiwania według tekstu – może się przydać.
Anna on 05/11/2011 at 16:01
Chętnie będę zaglądać i stukać jeśli ksiądz jest tolerancyjny bo chwilowo nie wiem jakie jest moje wyznanie.
Wychowano mnie w duchu religii katolickiej. Przekazuje moim dzieciom te same wartości ale…
W moim sercu i sumieniu rodzą się coraz to nowe wątpliwości. Docierają do mnie głosy i sama obserwuję obłudę niektórych księży, denerwują mnie lekcje religii w szkole- sztuczne i nie oddające właściwej atmosfery Kościoła. Sporo czytam i budzi się we mnie świadomość, że większość obrzędów wywodzi się z pogańskich wierzeń i prastarego kultu bóstw związanych z przyrodą i porami roku. Są one nazwane mianem katolickim, przysłonięte kościelną oprawą i tyle.
Andrzej on 06/11/2011 at 14:33
Do Pani Anny
Ja Pani szczerze współczuję. Widzieć w Kosciele obłudę Księży, denerwować się brakiem atmosfery Kościoła na lekcjach religii w szkole, w obrzędach chrześcijańskich nie zauważać ich treści…
A nie zauważyła Pani prawdy głoszonej przez Księży i darmowej pracy i poświęcenia jakie ofiarują nam dzięki poważnej odpowiedzi jakiekiej udzielili kiedyś Panu Bogu. A nie uważa Pani, że lekcje religii to są lekcje a nie nabożeństwo i niepotrzebna jest im „atmosfera Kościoła” tylko atmosfera wysiłku pracy i nauki? A nie zauważa Pani faktu, że Chrystus nie przyszedł po to by zaprzeczyć temu wszystkiemu co Pan Bóg wcześniej przekazał człowiekowi tylko po to, żeby wypełnić to treścią i nadać temu sens. Obrzędy kościelne, jeżeli nie uwzględni się ich sensu który nadało im Chrześcijaństwo i Chrystus są rzeczywiście pustymi śmiesznymi
gestami.
Ja w swoim czasie też myślałem tak jak Pani chociaż nie formułowałem takich pełnych pretensji oczekiwań. Pamiętam, że mi pomogło uważne wsłuchiwanie sie we wszystkie czytania na mszach niedzielnych oraz czytanie komentarzy na ten temat publikowanych w gazetach i książkach. Szczególną rolę w dotarciu do traści obrzędów kościelnych, jak wspominam, odegrało u mnie uważne uczestniczenie w Wigilii Paschalnej.
rain on 12/11/2011 at 16:59
Panie Andrzeju.
Pana post wydał mi sie lekko agresywny. Napisany jest tak jakby te wątpliwości pisane przez Panią Anie nie istniały, jakby były bezpodstawne, samo czytanie i wsłuchiwanie sie w Biblię nie może gwarantować akceptacji środowiska o podłożu kościelnym tzn obrzędów, lekcji religii czy zachowań Księży. Podsumowując przemawia przez Pana słowa bezkrytycyzm, czyli tak jakby przyzwolenie, a przeciez nie można bazować na stwierdzeniu „Przecież każdy może zbłądzić bo jest tylko człowiekiem”, a wiara jak dla mnie nie może być zindywidualizowana czyt.: „Ja Sobie czytam i to Moja relacja z Bogiem jest najważniejsza”
ancysko.j. on 24/12/2011 at 12:36
bardzo chciałabym te mieć jakiś udział w tworzeniu strony, ale niestety, mimo rejestracji nie mogę się logować…. a szkoda:(
Mam nadzieje ze strona nabierze rozglosu i pojawi sie wiecej ciekawych komentarzy. Jako osoba mieszkajaca za granica nie mam dostepu do polskich mediow. Anteny satelitarnej zawiesic mi nie wolno. Od czasu do czasu ogladalem Teleexpress az pewnego dnia zobaczylem na stronie programu komunikat o koniecznosci uiszczenia oplaty za ogladanie telewizji przez internet. Pomyslalem sobie wtedy, ze Telewizja Polska w dupie ma szerzenie kultury i informowanie Polakow mieszkajacych poza granicami kraju. Przeszlem wiec na strone konkurencji – wybor padl na fakty w tvn. Po kilku dniach ogladania faktow porzucilem ten niskiego lotu program informacyjny i skierowalem swe „kliki” na portale internetowe. Tam niestety poziom i tematyka podobna do tej z tvn…. Skad tu brac informacje o sprawach gospodarczych, politycznych, spolecznych jakie sie dziela w kraju a nie przedzielac sie przez gaszcz headlines.
no ja bardzo chętnie bym „postukał”,ale niestety stukając pod wpisem pt.: komfort nie mogę już dodawać swoich wpisów. czy to błąd serwisu,czy celowe działanie autora bloga?
Dziwne. Nie ma tego typu ograniczeń
Bardzo interesujący blog, ciekawa forma zapraszania innych internautów. Bardzo mi się to podoba
Muszę znaleźć trochę czasu na poczytanie wpisów a wydają mi się interesujące po przeczytaniu jednego z nich zresztą autorstwa księdza redaktora
Ciekawe i nietrywialne teksty – gratuluję. Może się odważę pustukać…jak będę miał coś wartego do wystukania…;)
Proszę też o włączenie możliwości wyszukiwania według tekstu – może się przydać.
Chętnie będę zaglądać i stukać jeśli ksiądz jest tolerancyjny bo chwilowo nie wiem jakie jest moje wyznanie.
Wychowano mnie w duchu religii katolickiej. Przekazuje moim dzieciom te same wartości ale…
W moim sercu i sumieniu rodzą się coraz to nowe wątpliwości. Docierają do mnie głosy i sama obserwuję obłudę niektórych księży, denerwują mnie lekcje religii w szkole- sztuczne i nie oddające właściwej atmosfery Kościoła. Sporo czytam i budzi się we mnie świadomość, że większość obrzędów wywodzi się z pogańskich wierzeń i prastarego kultu bóstw związanych z przyrodą i porami roku. Są one nazwane mianem katolickim, przysłonięte kościelną oprawą i tyle.
Do Pani Anny
Ja Pani szczerze współczuję. Widzieć w Kosciele obłudę Księży, denerwować się brakiem atmosfery Kościoła na lekcjach religii w szkole, w obrzędach chrześcijańskich nie zauważać ich treści…
A nie zauważyła Pani prawdy głoszonej przez Księży i darmowej pracy i poświęcenia jakie ofiarują nam dzięki poważnej odpowiedzi jakiekiej udzielili kiedyś Panu Bogu. A nie uważa Pani, że lekcje religii to są lekcje a nie nabożeństwo i niepotrzebna jest im „atmosfera Kościoła” tylko atmosfera wysiłku pracy i nauki? A nie zauważa Pani faktu, że Chrystus nie przyszedł po to by zaprzeczyć temu wszystkiemu co Pan Bóg wcześniej przekazał człowiekowi tylko po to, żeby wypełnić to treścią i nadać temu sens. Obrzędy kościelne, jeżeli nie uwzględni się ich sensu który nadało im Chrześcijaństwo i Chrystus są rzeczywiście pustymi śmiesznymi
gestami.
Ja w swoim czasie też myślałem tak jak Pani chociaż nie formułowałem takich pełnych pretensji oczekiwań. Pamiętam, że mi pomogło uważne wsłuchiwanie sie we wszystkie czytania na mszach niedzielnych oraz czytanie komentarzy na ten temat publikowanych w gazetach i książkach. Szczególną rolę w dotarciu do traści obrzędów kościelnych, jak wspominam, odegrało u mnie uważne uczestniczenie w Wigilii Paschalnej.
Panie Andrzeju.
Pana post wydał mi sie lekko agresywny. Napisany jest tak jakby te wątpliwości pisane przez Panią Anie nie istniały, jakby były bezpodstawne, samo czytanie i wsłuchiwanie sie w Biblię nie może gwarantować akceptacji środowiska o podłożu kościelnym tzn obrzędów, lekcji religii czy zachowań Księży. Podsumowując przemawia przez Pana słowa bezkrytycyzm, czyli tak jakby przyzwolenie, a przeciez nie można bazować na stwierdzeniu „Przecież każdy może zbłądzić bo jest tylko człowiekiem”, a wiara jak dla mnie nie może być zindywidualizowana czyt.: „Ja Sobie czytam i to Moja relacja z Bogiem jest najważniejsza”
bardzo chciałabym te mieć jakiś udział w tworzeniu strony, ale niestety, mimo rejestracji nie mogę się logować…. a szkoda:(
Komentować można bez rejestrowania i logowania, natomiast w sprawie innej współpracy trzeba pisać na ksas@op.pl
Jestem tu pierwszy raz i blog bardzo mi się spodobał.