
Najpierw jest entuzjazm. Radość. Pewność słuszności obranej drogi. Przekonanie, że osiągnięcie celu, to już właściwie formalność. Wytężanie wzroku w przyszłość. Dziarski krok. Satysfakcja z właściwej decyzji, a może nawet całej serii decyzji. Lekkość. Sprężystość. Jakiś pęd. Optymizm. Aż coś się zaczyna psuć. Pojawiają się przeszkody. Problemy. Zagrożenia. Niedogodności. Cel staje coraz mniej jasny...


