W naszym domu książka Fabbsa „Przyczajony Chrystus ukryty Bóg” żyje własnym życiem. Zawsze, kiedy potrzebuję po nią sięgnąć, nie ma jej. Zapewne czai się i ukrywa, jak to ma zadane w tytule. Wyłazi w czasie, kiedy aż tak bardzo jej nie potrzebuję. To znaczy pewnie jest zupełnie odwrotnie, bo gdyby było, jak myślę, to...

Najnowsze komentarze