
Co chwilę coś psujemy. Właściwie, rzec można, że jesteśmy permanentnymi psujami. Nie tyle z natury, co z charakteru. Psujemy własne dzieła i dzieła innych. Te drugie chyba częściej niż te pierwsze. Psujemy z rozmysłem, albo niechcący, przez przypadek, nieuwagę, brak wiedzy. Od psucia niemal zaczęliśmy nasze dzieje. Popsuliśmy zamysł Boży. Przez resztę dziejów...


Najnowsze komentarze