W Polskę jedziemy 2011 (środa ciąg dalszy) Naczytałem się, że Sejny w dziejach wielonarodowe i wielokulturowe były. Wykombinowałem więc sobie, że to musi być otwarte miasteczko życzliwych ludzi. Nic więc dziwnego, że na swój pierwszy kontakt już naprawdę ze „ścianą wschodnią” wybrałem właśnie. Sejny. Tymczasem trafiłem do źle oznakowanej mieściny pełnej łażących...





Najnowsze komentarze