Wracając wczoraj do domu, słuchałem sobie Radia Maryja. Była taka popołudniowa dyskusja o churchingu (skądinąd, pojęcie ciekawe), o tym jak to ludzie chodzą/nie chodzą do swoich kościołów parafialnych, i z czego to wynika. Opinie były różne, wypowiadające się (młode) osoby czasami brzmiały dość zabawnie, starając się posługiwać bardzo wyszukanymi terminami i pojęciami „kościelnymi”, co...