Chociaż dzień był upalny, w momencie, gdy słońce zaczęło się chylić ku zachodowi, powiało chłodem. Potem zrobiło się całkiem zimno. Maleńkie kwiatuszki, rosnące na wyrwanej lasowi polanie, stulały swe kielichy do nocnego snu. Ptaki śpiewały ostatnią tego dnia melodię. Zaraz potem las ucichł na chwilę, by ciszę wypełniły dzwony nawołujące na „majówkę” do pobliskiego...
Najnowsze komentarze