„Trochę śniegu i już totalna bezradność” – zapisałem kilka dni temu na blogu przypadkiem zasłyszaną uwagę jakiegoś młodego i bezczelnego, który nie tylko, że okazał się do zimy nieźle przygotowany, ale jeszcze zdążył, właściwie przy okazji, uratować przed upadkiem i pewnie połamaniem ręki albo nogi, jakąś staruszkę. Z tego, co widać w telewizji albo...