Głąbem jest, kto wiedząc o zbliżającej się zimie zapomina wypsikać na szybę letni płyn do spryskiwaczy i gdy nadejdą mrozy w panice stwierdza, że nic ani na przednią ani na tylną szybę nie leci. Stawia taki potem zmarznięty samochód w pożyczanym ogrzewanym garażu. Czeka godzin kilka. Po czym stwierdza, że chociaż z auta wszystkimi...